piątek, 10 marca 2017

Pasta cynkowa - jak używać?

Hej!

Moja cera jest bardzo tłusta i bardzo skłonna do wyprysków i zaskórników. Zawsze je wyciskałam co powodowało pogorszenie się mojej skóry. Miałam wtedy całą twarz w strupach, pryszczach i w ogóle. Wstydziłam się siebie bez makijażu. Ostatnio powiedziałam stanowcze nie moim nawykom i rozpoczęłam walkę z samą sobą. Codziennie powstrzymuję się od wyciśnięcia pryszcza lub zaskórnika. Postanowiłam zacząć dbać o siebie. Szukałam wiele informacji na temat niwelowania moich problemów. Oczywiście będę dalej testować inne metody. Jednak dzisiaj przedstawię Wam sposób, który jest tani i skuteczny. Mowa tutaj o paście cynkowej. Jeszcze szybka różnica między pastą cynkową, a maścią. Pasta ma ok. 20% cynku, natomiast maść mniej co wpływa na jej działanie. Więcej cynku lepsze działanie. 

Jak działa pasta cynkowa?

Pasta ma właściwości wysuszające. Powoduje to, że nasz niechciany kolega na twarzy po prosu umiera. Wysuszamy pryszcza, czyli go usuwamy. Oczywiście pełne usunięcie krostki może trochę potrwać od 1 dnia do kilku dni. Wszystko zależy od ilości i częstości aplikowania.


Jak ja używam pasty?

Codziennie wieczorem i czasem podczas uczenia się, bo nie muszę wtedy wyglądać ładnie aplikuję ją palcami na krostce. Potem robię to ca zamierzałam robić uczyć się lub spać. Pasta ma biały kolor, jednak po wklepaniu lub rozprowadzeniu jej bardziej na skórze nie widać, ze coś  tam kładliśmy.
Jej cena wacha się między 2-4 zł, więc nie wiele jak na coś co ma wam uratować twarz przed pryszczem.  Ogólnie to bardzo fajny i tani sposób na usuwanie wyprysków. 





Jak radzicie sobie z pryszczami?
piszcie w komentarzach 

21 komentarzy:

  1. Również jej kiedyś używałam kiedy miałam większe problemy z cerą po porodzie moja cera wygląda zdecydowanie lepiej i już teraz nie potrzebuje takich środków :)

    + dodaje do obserwowanych :)
    Zachęcam również do obserwacji mojego bloga :)

    http://zanett01.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakiś czas używałam pasty cynkowej, jednak w końcu przestałam - chyba będę musiała do niej wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy o tym nie słyszałam :) Ale dzięki Tobie już wiem.

    https://agrafka-blog.blogspot.com/
    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy o tym nie słyszałam :) Ale dzięki Tobie już wiem.

    https://agrafka-blog.blogspot.com/
    Pozdrawiam, A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam maści cynkowej i naprawdę widzę rezultaty. :)
    http://inga73.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od wielu lat nie mam problemów z pryszczami, więc maści nie wypróbuję :D Ale zawsze chętnie wypróbowuję zabiegi i kremy przeciwzmarszczkowe :)
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jest droga, a bardzo by się przydała. Szczególnie w czasie tych złych dni dla kobiet :)

    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie używałam nigdy pasty cynkowej, ale maść cynkową już tak i też jest dobra. Usuwa to co niepotrzebne i jest wygodne w aplikacji. A przede wszystkim cena, która jest w miarę dogodna.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie raczej by się nie sprawdziła :/ u mnie produkty wysuszające źle wpływają na moją cerę, a nawet przynoszą odwrotny skutek :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie w walce z pryszczami pomógł dermatolog. Teraz walczę z łojotkowym zapchaniem skóry.
    Bardzo fajny jest płyn afrontis. Szybko działa.
    Pastę używałam lata temu, ostatnio ciężko jest U mnie ja dostać.
    Spróbuj połączenia pasta + Sudocrem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nigdy nie używałam, to nie dla mnie :)
    Mam bardzo suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze używam maści cynkowej i mi pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdzie ją kupie ? ;)
    Nie znałam jeszcze tego produktu, fajny post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać w wpisie :)
      Można ją kupić w każdej aptece :)

      Usuń
  14. Na szczęście nie potrzebuję :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam maści i antybiotyku, ale chyba wypróbuję tę pastę, bo bardzo mnie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, muszę przetestować! ja na krostki i wypryski polecam Benzacne, jest dostępny w aptece za ok 10zł :)
    dominikakornelia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na szczęście nie mam aż tak dużych problemów z cerą, a nie chcę testować czegoś na jednej krostce, bojąc się, że pojawi się ich więcej :D

    Pozdrawiam i dodaję do obserwowanych. ;)
    Mój blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja bardzo polecam maść 'tormentiol', posmarujesz na noc, a rano już wygląda wszystko ok! :)

    Zapraszam do mnie. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie pasta cynkowa raczej się nie sprawdza. mój blog

    OdpowiedzUsuń